Andrzejki PIK
Jak Andrzejki to tylko w PIK. 29 listopada (sobota) zapraszamy na wernisaż niezwykłej muzycznej wystawy prof. Andrzeja Bieńkowskiego, a apotem na taneczną pohulankę.
Skrzypkowie i inni muzykanci, zwierzaki, stwory bajkowe, a nawet diabły – wszyscy oni mienią się barwami i na pracach prof. Andrzeja Bieńkowskiego opowiadają swoje niezwykłe historie, a te z kolei pulsują muzyką. Wszystko to szykuje się do podziwiania już 29 listopada o godz. 17 na wernisażu w „Galerii na Piętrze” Powiatowego Instytutu Kultury.
Andrzej Bieńkowski (ur. 1946) – studiował na Wydziale Malarstwa warszawskiej ASP w pracowni Jana Cybisa, oraz na Wydziale Grafiki. Dyplom uzyskał w 1971 r. W latach 1980 – 2019 wykładał na Wydziale Wzornictwa tej uczelni, a od 1995 r. – jako profesor – prowadził pracownię malarstwa i rysunku. W 1980 r. rozpoczął badania etnograficzne, które zaowocowały trudną do oszacowania liczbą zdjęć, nagrań audio i wideo, a w rezultacie powstaniem fundacji i wydawnictwa Muzyka Odnaleziona. W pracy dokumentacyjnej i wydawniczej towarzyszy mu żona, graficzka Małgorzata Bieńkowska. Ich trwająca kilkadziesiąt lat praca zainicjowała powstanie środowiska miłośników, badaczy i kontynuatorów tradycyjnego rzemiosła muzykanckiego.
Niektóre doświadczenia ze spotkań z dawnymi muzykantami, ich opowieści – zasłyszane głównie w szeroko pojętym regionie Radomskim – zainspirowały prof. Bieńkowskiego do stworzenia prac plastycznych i to je właśnie zobaczymy na wystawie w PIK. Ekspozycja w „Galerii na Piętrze” PIK będzie pierwszą monograficzną wystawą gwaszy prof. Andrzeja Bieńkowskiego.
Spotkanie autorskie z malarzem poprowadzi Adam Strug.
Ale to dopiero początek Andrzej PIK. Zaraz potem muzyka ześlizgnie się z prac prof. Bieńkowskiego i porwie nas do tańca.
ANDRZEJ MALIK (ur. 1955) – harmonista, pochodzi z Bąkowa w mikroregionie kajockim (Radomskie). Matka muzykanta, Marianna, była znakomitą śpiewaczką; repertuar mazurkowy Andrzej poznawał z jej przyśpiewek. W Bąkowie żyło wówczas dwóch dobrych skrzypków: Franciszek Siwiec i Jan Kietla; a w okolicy grało kilku sławnych harmonistów: Władysław Gaca (brat skrzypków Piotra i Jana), Walenty Kędzierski i Stanisław Gaca (syn Piotra). To ich grę i repertuar poznawał Malik w młodości. Ogrywał wesela z wieloma wybitnymi skrzypkami i jest dzisiaj niekwestionowanym, najwybitniejszym harmonistą regionu radomskiego.
Kapela Franki to: skrzypek i harmonista Franek Stalenga (ur. 2006) oraz barabanista Franek de Latour (ur. 1999). Franki grają nutę kajocką okolic Przysuchy w sposób zachowawczy. Nie aranżują, nie „upiększaǰą”, podając jeden do jednego to, czego nauczyli się bezpośrednio od dawnych muzykantów i z nagrań.
Adam Strug (ur. 1970) – śpiewak i instrumentalista, kompozytor, kurator i producent muzyczny, popularyzator muzyki tradycyjnej. Tego wieczoru poprowadzi spotkanie autorskie z prof. Bieńkowskiem, a potem andrzejkową potańcówkę – której będzie wodzirejem – zaśpiewa też solo a capella pieśni kurpiowskie.
Po smakołyki, by sił do tańca nie brakło, zaprasza do swojego stoiska KGW Płudnica.
Wydarzenie odbywa się pod honorowym patronatem starosty radomskiego Waldemara Trelki.
Wstęp wolny, ale PIK nie jest z gumy, więc kto pierwszy, ten tańczy dłużej :).