Bal w kasynie
Przy „Małgośce” śpiewała cała sala, a niektóre pary poszły w tany.
Nie na Błoniach, lecz w dawnym Kasynie Urzędniczym grała dziś Letnia Scena PIK w Pionkach. Marta Honzatko wraz z zespołem dosłownie porwała pionkowską publiczność. Przez dłużą chwilę to był świat w zupełnie starym stylu i aż żal, że nie „szalał bal aż do białego świtu”. Tam, gdzie przed laty śpiewali znamienici artyści międzywojnia dziś rozbrzmiewały najlepsze polskie szlagiery z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Bo któż nie zna utworu „Gdzie ci mężczyźni” z repertuaru Danuty Rinn, bądź „Babę zesłał Bóg”, którą przed laty wyśpiewywała Renata Przemyk. To przecież ponad czasowe przeboje, które znają wszyscy. Nic więc dziwnego, ze wraz z upływem czasu publiczność coraz bardziej wczuwała się w klimat koncertu. A przy „Małgośce” Maryli Rodowicz niektóre pary poszły w tany. I o to chodzi, wszak tytuł dzisiejszego koncertu, to „Niech żyje bal”. I tego utworu także dziś nie zabrakło. Nutkę melancholii, ale i wzruszenia przywołał niezapomniany szlagier „Dziwny jest ten świat” Czesława Niemena – Oj dziwny jest ten świat – jak mówili niektórzy uczestnicy koncertu.
Dziś Letnia Scena PIK w Pionkach obfitowała w urodzaj ponadczasowych przebojów. Jednym słowem zabraliśmy pionkowską publiczność w podróż przez muzyczne dziedzictwo naszego kraju. A po koncercie nie brakowało chętnych na zakup płyty artystki.
Marta Honzatko – w 2006 ukończyła studia na Wydziale Aktorskim Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie, wcześniej dwa lata studiowała na Wydziale Wokalnym uczelni. Występowała w krakowskich kabaretach: Loch Camelot i Piwnica pod Baranami. Od 2012 roku jest członkinią zespołu Teatru im. Adama Mickiewicza w Częstochowie. Na klawiszach towarzyszył jej Michał Rorat, a na perkusji rytmicznie przygrywał Przemysław Pacan. Na gitarze basowej grał Tomasz Kiepura, a dźwięki z trąbki i akordeonu wydobywał Daniel Pomorski.
Patronat honorowy nad Letnią Sceną PIK w Pionkach sprawuje Waldemar Trelka – starosta radomski.