Jedna rodzina, trzy kobiety, najstarsza z nich, Joanna to matka, która jednocześnie jest też teściową, żoną, kobietą na wysokim stanowisku, a jednocześnie osobą skrywającą wiele sekretów.
Jest Emilia, synowa Joanny. Żona Huberta, matka trójki dzieci, obecnie nie pracująca, czuje, że coś w jej życiu zaczyna się psuć czegoś brak. Rozmijają się z mężem, natłok obowiązków, rutyna, wzajemne oskarżenia i brak komunikacji między tą parą prowadzi do wielu niepotrzebnych kryzysów.

Mamy też Karolinę, która na początku wydaje się być najbardziej dramatyczną postacią w tej powieści. Młodzieńcza miłość ma dramatyczny finał, wykorzystana dziewczyna zachodzi w ciążę i zostaje z tym sama. Po porodzie postanawia oddać synka do adopcji i ułożyć swoje życie od nowa. Mimo że radzi sobie całkiem nieźle, dramat z przeszłości wciąż ją prześladuje.

Autorka postawiła na historię jednej rodziny, która jak się okazuje, nic o sobie nie wie. Początkowo każdy żyje własnym życiem, z dala od innych. Wszyscy mają własne tajemnice, które autorka stopniowo nam ujawnia. Okazuje się, że ludzie, którzy powinni być sobie najbliżsi na świecie, ufać sobie, oszukują się wzajemnie latami. To bardzo bolesna lekcja dla czytającego, bo podglądając w ten sposób życie bohaterów, widzimy jak łatwo uwikłać się w takie błędne koło. Wydaje nam się, że podejmujemy właściwe decyzje, wybierając mniejsze zło, a po latach okazuje się, że czasem warto zaryzykować, nawet krzywdząc (choć to może złe słowo) innych i postawić na własne dobro. Chroniąc drugą osobę, nie zawsze robisz jej przysługę, bo tak naprawdę nie można podejmować decyzji za innych.

Bardzo podobał mi się pomysł tej fabuły, który stopniowo łączy postaci, wyjaśnia ich postępowanie. Bohaterowie są wyraziści, ciekawi, chociaż czasem nie do końca przekonywało mnie ich postępowanie.

„Tęskniłam za tobą” jest powieścią pełną bólu, niedopowiedzeń, podejrzliwości, samotności wśród najbliższych ludzi, notorycznego braku komunikacji co nawarstwia niepotrzebnie problemy. To także piękna powieść o sile miłości, wybaczenia, która pokazuje, że nie ma błędów, których nie da się naprawić jeśli tylko bardzo nam na tym zależy. Jest dowodem na to, że przeszłość nie ma prawa piętnować naszego życia na zawsze, a wręcz przeciwnie, może być początkiem pięknej przyszłości.

Gorąco polecam przeczytanie tej powieści.

Elżbieta Siczek – Gminna Biblioteka Publiczna w Goździe

Skip to content