Wspaniała niedziela
Ciekawa wystawa Rafała Kotomskiego w naszej “Galerii na Piętrze”, a potem zachwycająco wyśpiewane w “Malinowym Chruśniaku” przez Julia Sawicka-Kotomska poezje Tadeusza Nowaka.
Czasem zagubione, niepełne i niepewne w swoich decyzjach, drogach, wyborach. Niedoskonałe. Przez to jednak zawsze prawdziwe, intrygujące i bliskie nam, też przecież tak bardzo niedoskonałym. Takie są postaci na pracach Rafała Kotomskiego.
– A jeśli rozłożyłyby radomiana w geście radosnego spotkania, to jest absolutnie pewne, że minęłyby się z obiektem swego chwilowego pożądania – mówi artysta. – Moje tworzenie, rysowanie, paćkanie, zupełnie nie polega na tym, by coś w tej niedoskonałości postaci i sytuacji naprawiać. O wiele ważniejsze jest tworzenie sytuacji w których coś się wydarza – uważa Kotomski.
– Oczywiście wszystko tłumaczę po swojemu. Na pytanie, czy to sposób celny, i banalnie ujmując, udany – musicie już sobie odpowiedzieć sami. Ja tylko za każdą z tych odpowiedzi mogę wam z serca podziękować. Choćby tą odpowiedzią było obojętne przejście obok… – dodaje.
Ale w niedzielę na wystawie “UTO wyobrażone” rysownika, pisarza, reżysera i dziennikarza Rafała Kotomskiego ( Rufio Rufino) w PIK, nikt nie przechodził wobec jego prac obojętnie.
Kuratorem wystawy jest Mariusz Dański. Ekspozycja czynna będzie przez najbliższe trzy tygodnie.
Prace, a w zasadzie ich kopie, zagościły także w “Malinowym…”, gdzie po wystawie ruszyliśmy na koncert “Po sen mój chodzę na czereśnie”. Cudnie wybrzmiała poezja Tadeusza Nowaka (z jego wiersza zaczerpnięty został i tytuł koncertu) w “Malinowym…” w wyśmienitym wyśpiewaniu przez Julię Sawicką, a mistrzowsko wygrana przez: Żenia Betliński (kontrabas), Hubert Radoszko (gitara), Mateusz Maniak (perkusja). Można by tego słuchać i słuchać….I co rusz zanurzać się w rozmowy jak ta, z wiersza “Rozmowa serdeczna”.
“Kiedy się we mnie wszystko uspokoiStoczę się z krzesła pod zamknięte drzwiBo się po smutku przyjaciele moiZ głową na ziemi najwygodniej śpiMożna się pośmiać wypić także możnaNa stole puste podskakuje szkłoA z ogniem chodzi jesień nieostrożnaTam dokąd by się na czworakach szłoSiedzę na krześle i za siebie patrzęBo niewolnikiem przestał być mój karkA wielki aktor zima gra w teatrzeI ściera szminkę z naszych słonych warg.”
A dla Państwa mamy jeszcze jedną wiadomość: była to wspaniała niedziela, ale w żadnym razie – nie ostatnia. W “Malinowym Chruśniaku” widzimy się już za tydzień. Tym razem zagra Nazar Trio i powiedzie nas w zaczarowany świat muzyki klezmerskiej.
Za udostępnianie nam ogrodu przy ul. Podzamcze 38, serdecznie dziękujemy panu Tadeuszowi Bilskiemu i firmie LBB PAPIER. Bez nich nie byłoby naszego iłżeckiego ogrodu artystycznych rozkoszy.
Za wspomnienie o Tadeuszu Nowaku dziękujemy prof. Roch Sulima.
Cieszymy się też, że wieczór postanowił spędzić z nami Waldemar Trelka – starosta radomski, sprawujący honorowy patronat nad naszymi wydarzeniami w “Galerii na Piętrze” i w “Malinowym Chruśniaku”.
Za lodowe i kawowe słodycze dziękujemy: Iłżeckie lody Nowak, Mostowa Iłża.
A dla Państwa mamy jeszcze jedną wiadomość: była to wspaniała niedziela, ale w żadnym razie – nie ostatnia. W “Malinowym Chruśniaku” widzimy się już za tydzień. Tym razem zagra Nazar Trio i powiedzie nas w zaczarowany świat muzyki klezmerskiej.
Uściski dla naszej Publiczności! Chce się dla Państwa pracować i wciąż Was czymś zaskakiwać!!!