Czy wiecie, że ktoś dedykował nam książkę i to już w połowie XIX wieku? „Obywatelom powiatu radomskiego w upominku” – taki wpis pojawia się na wstępie „Opisu powiatu radomskiego” Franciszka Siarczyńskiego z 1846 r. To jedna z najstarszych pozycji poświecona powiatowi radomskiemu. Naszemu, ale jednak trochę innemu.

Ówczesny powiat był bowiem daleko większy niż obecnie, na południu sięgał nawet dalej niż województwo radomskie. „W powiecie całym, liczy się wsi dziedzicznych 414, królewskich 47, duchowych 90; miast dziedzicznych 16, królewskich 5, duchownych 6; dymów ogólnie 15210” – czytamy na początku. Tak zdanie po zdaniu, książka przenosi nas w całkiem inny świat. Ale na tym właśnie polega jej wartość, a także na uchwyceniu i opisaniu stanu naszej małej Ojczyzny przed prawie 200 laty. A to bezcenne! „Bartodzieje, wieś dziedziczna, domów 17, grunta mierne i równe, lasów i łąk dostatek nad rz. Radomką, ponad którą pastwiska błotniste; parafia Goryń (…). Dawne siedlisko Duninów-Bartodziejskich, potem Dobrutów, Baranowskich, Boglewskich” – rozpoczyna Siarczyński opowieść o Bartodziejach.

W zależności od znaczenia; wszystkie miejscowości dawnego powiatu, mają taki krótszy lub dłuższy opis. „Przytyk miasto rolnicze i drewniane, domów 130. Erygowane w 1333 r. od Piotra z Podlodowa Janiny, a syn jego Jan, już się Podlodowskim z Przytyka pisał. Kościół przez dysydentów posiadany, od Podlodowskich w wieku XVI przywrócony został katolikom. Największa liczba w całym powiecie Żydów, tu jest osiadła; Prowadzą oni handel na wszelkie towary kramne”.

Oczywiście nie brakuje i historii samego Radomia, czy osobno np. Gołębiowa, wtedy podmiejskiej wsi a dziś dzielnicy miasta. Równie ciekawy co opis, jest i sama osoba jego twórcy – księdza, pijara Franciszka Siarczyńskiego (1758-1829), jednej z najwybitniejszych osobowości polskiego Oświecenia.

ks. Franciszek Siarczyński

Siarczyńki był historykiem, geografem, publicystą, edytorem, tłumaczem i poetą, profesorem w słynnym Collegium Nobilium pijarów w Warszawie, uczestnikiem obiadów czwartkowych u króla Poniatowskiego. Związany był i z naszym regionem. Przez pewien czas ks. Siarczyński czas uczył wymowy w radomskim kolegium pijarów, dłużej pełnił obowiązki proboszcza w Kozienicach. Podczas pobytu w Kozienicach zakupił budynek dla szpitala i szkoły parafialnej przeznaczając na to część własnych dochodów. W czasie insurekcji kościuszkowskiej w wskutek rabunku wojsk i pożarów, stracił gromadzony przez lata zbiór książek i map. Po zniszczeniu miasta wyjechał do Warszawy, gdzie aktywnie uczestniczył w powstaniu jako publicysta oraz redaktor gazet. Potem powrócił do Kozienic, a wraz z nim schronił się tam Hugo Kołłątaj. To wtedy Siarczyński stworzył m.in. „Opis powiatu radomskiego” (Kozienice stanowiły wówczas jego część).

Ks. Siarczyński był pierwszym dyrektorem Księgozbioru Narodowego im Ossolińskich we Lwowie. Pracując tam, w 1829 r. zmarł i i został pochowany na Cmentarzu Łyczakowskim. Ks. Siarczyński jest patronem biblioteki w Kozienicach. „Opis” , już po śmierci autora, wydał w Warszawie Tymoteusz Lipiński.

A my możemy się z nim zapoznać w intenecie, np. pod adresem: http://bc.wbp.lublin.pl/dlibra/doccontent?id=1961

Na zdjęciu karta tytułowa pierwszego wydania, w 2014 r. doczekaliśmy się kolejnego oraz portret autora oraz portret ks. Siarczyńskiego.

Skip to content